Ministerstwo Obrony Niemiec wybrało osiem byłych obiektów wojskowych, które znalazły się na krótkiej liście potencjalnych nowych lokalizacji Bundeswehry. Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła, ale plany wywołały sprzeciw części samorządów.
W Speyer miały powstać mieszkania
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych przypadków jest teren po dawnej Kurpfalz-Kaserne w Speyer (Nadrenia-Palatynat).
Miasto od lat planowało przejęcie tego obszaru i jego przebudowę. Na miejscu miało powstać około 350 mieszkań oraz teren dla około 20 przedsiębiorstw. Samorząd zainwestował już około 270 tys. euro w przygotowania do projektu, a umowa sprzedaży była praktycznie gotowa do podpisania.
Plany zostały jednak zatrzymane, gdy w 2025 roku minister obrony Boris Pistorius (SPD) zawiesił proces przekształcania dawnych terenów wojskowych na cele cywilne.
Bundeswehra potrzebuje miejsc dla nowych żołnierzy
Powodem powrotu wojska na część dawnych terenów jest planowane zwiększenie liczebności armii. Ministerstwo Obrony argumentuje, że potrzebne są dodatkowe obiekty, szczególnie do szkolenia żołnierzy w ramach rozbudowywanego systemu służby wojskowej.
„Zwłaszcza dla tworzonych zdolności szkoleniowych nowej służby wojskowej Bundeswehra potrzebuje dodatkowej przestrzeni” – przekazało ministerstwo.
Samorządy zaskoczone
Decyzja Berlina była dla wielu miast dużym zaskoczeniem. Wiele gmin zdążyło już wydać miliony euro na przygotowanie nowych projektów.
Według wcześniejszych analiz samorządy w całych Niemczech przeznaczyły ponad 12 milionów euro na planowanie zagospodarowania byłych terenów wojskowych, które teraz mogą ponownie trafić pod kontrolę armii.
Osiem lokalizacji na liście Bundeswehry
Poza Speyer ministerstwo analizuje także inne tereny:
- Boostedt (Szlezwik-Holsztyn),
- Cuxhaven (Dolna Saksonia),
- Kusel (Nadrenia-Palatynat),
- Sigmaringen (Badenia-Wirtembergia),
- Friedberg (Hesja),
- teren w Mönchengladbach, który miasto chciało przeznaczyć pod działalność gospodarczą,
- koszary w Soest, gdzie obecnie działa ośrodek zakwaterowania uchodźców.
W przypadku Soest problem jest szczególnie skomplikowany, ponieważ obiekt jest obecnie wykorzystywany jako centrum dla uchodźców w Nadrenii Północnej-Westfalii. Umowa najmu obowiązuje do końca maja 2027 roku.
Nie wszystkie tereny wrócą do wojska
Spośród około 200 nieruchomości, których dotyczyło zawieszenie sprzedaży, ministerstwo sprawdziło już część obiektów.
Według danych resortu:
- 40 terenów zostało ponownie udostępnionych do wykorzystania cywilnego,
- kolejne lokalizacje nadal czekają na decyzję.
Jednym z przykładów jest Patrick-Henry-Village w Heidelbergu, gdzie miasto planowało stworzenie nowej dzielnicy dla około 10 tys. mieszkańców i 5 tys. miejsc pracy. Projekt nadal pozostaje zawieszony, choć władze miasta liczą na kompromis z Bundeswehrą.
Ministerstwo Obrony zapowiada, że analiza wszystkich spornych lokalizacji powinna zakończyć się do końca roku. Dopiero wtedy będzie wiadomo, które tereny rzeczywiście zostaną przejęte przez wojsko, a które wrócą do planów cywilnych.
Źródło: wz
Foto: Magnific