Reklama
Reklama
X

Niemcy: Praca na czarno

Osiem na dziesięć sprzątaczek pracuje w Niemczech na czarno – wynika z badania Instytutu Niemieckiej Gospodarki. Choć legalne zatrudnienie pomocy domowej staje się coraz bardziej popularne, przypadków pracy na czarno również można znaleźć bardzo wiele. Z jakimi konsekwencjami należy się liczyć? Odpowiadamy.

Z pracą na czarno (Schwarzarbeit) mamy do czynienia, gdy:

- pracodawcy nie rejestrują swoich pracowników, nie odprowadzają podatku od dochodu i składek na ubezpieczenia społeczne,

- pracownicy dostają pieniądze do ręki, nie posiadając żadnego ubezpieczenia,

- pracodawcy nie opłacają składek na ubezpieczenie zdrowotne i emerytalne,

- firmy pracują bez zameldowania w Izbie Handlowej,

- osoba zlecająca pracę uzgadnia ze zleceniobiorcą, że rezygnuje z wystawienia rachunku.

W jakich przypadkach praca na czarno jest dozwolona?

Czasem zdarza się, że jeden sąsiad skosi drugiemu trawę i otrzyma za to kilka euro. Albo starsza pani zapłaci dzieciakowi z sąsiedztwa za zrobienie zakupów. To jak najbardziej dopuszczalne, dopóki nie odbywa się regularnie – wtedy już zmożna mówić o pracy na czarno.

Poza tym za pracę niezgodną z prawem nie uważa się usług świadczonych z grzeczności, w ramach pomocy sąsiedzkiej lub przyjacielskiej, jeżeli nie ma długotrwałego wpływu na zarobki. Chodzi tutaj głównie o pomoc świadczoną narzeczonemu/narzeczonej, małżonkowi, rodzeństwu, siostrzeńcom/siostrzenicom, krewnym pierwszego stopnia, szwagrom/szwagierkom, wujostwu, rodzicom i dzieciom zastępczym.

Kto zatem posiada w rodzinie fachowca, może przyjąć jego pomoc lub o nią poprosić, o ile ten nie zażąda zapłaty (lub będzie ona niewielka).

Kiedy możemy mówić o świadczeniu przysługi (Gefälligkeit)?

Z przysługą mamy do czynienia z reguły wtedy, gdy usługa świadczona jest:

- na zasadzie bezinteresownej pomocy,

- w ramach zwykłego wsparcia kogoś w potrzebie,

- przypadkach wyjątkowych lub sytuacjach kryzysowych (np. wymiana koła, prowizoryczne zabezpieczenie podczas awarii wodociągów).

Co różni przysługę od pracy na czarno?

Głównie chodzi o kwestię finansową. Przysługa świadczona jest za darmo lub za niewielkie pieniądze – celem nie jest zarobek. Prawo nie określa dokładnej granicy.

Kiedy jednak ktoś świadczy daną przysługę w ściślej określonych odstępach czasu i otrzymuje za nią pieniądze, słuszne stają się podejrzenia o pracę na czarno. Nieważne przy tym, o jaką kwotę pieniędzy chodzi – może ona być bardzo mała. Najważniejsze, że dochody pojawiają się regularnie.

Dla przykładu: Kiedy sąsiad od czasu do czasu skosi drugiemu trawnik i otrzyma za to 20 euro – nikt nie posądzi go o pracę na czarno, której celem byłoby zarobkowanie. Gdy jednak sąsiad będzie kosił trawnik w każdą sobotę i otrzyma za to 20 euro, mamy do czynienia z pracą niezgodną z prawem.

Pomoc sąsiedzka (Nachbarschaftshilfe)?

W przypadku pomocy sąsiedzkiej nie chodzi o pracę na czarno. Zalicza się do niej pomoc świadczoną pomiędzy osobami, które wiążą osobiste stosunki lub które mieszkają blisko siebie. Do pomocy sąsiedzkiej wlicza się również pomoc członkom danego zrzeszenia. Należy tylko pamiętać, że priorytetem nie może być zarobkowanie.

Czy samodzielna pomoc (Selbsthilfe) jest już pracą na czarno?

Praca wykonywana samodzielnie nie kwalifikuje się do pracy na czarno. Inwestor budowlany może wykonać nieodpłatnie niektóre prace, mogą mu w tym pomóc również jego współpracownicy.

O pracy na czarno mówimy jednak wtedy, gdy osoba pomoże w budowie domu, który później będzie wykorzystywany do celów zarobkowych, zostanie sprzedany lub wynajęty.

Konsekwencje pracy na czarno

Pracującym na czarno grożą kary pieniężne, utrata pracy lub nawet kara pozbawienia wolności. Ustawa o walce z pracą na czarno i nielegalnym zatrudnieniem przewiduje grzywny dla każdej ze stron, sięgające nawet 300 000 euro (plus nadpłata składek i wynagrodzenia). W niektórych wypadkach przestępstwo karane jest nawet pięcioma latami więzienia.

Dla przykładu pracownikowi, który na czarno położy kafelki w łazience, grozi postępowanie karne tytułem oszustwa podatkowego i nieodprowadzenia składek społecznych, które może skończyć się czterema latami pozbawienia wolności.

Osoby otrzymujące zasiłek dla bezrobotnych Hartz IV dorabiające sobie pracą na czarno, dopuszczają się oszustwa społecznego.

Pracodawcy z kolei mają prawo po wysłaniu upomnienia zwolnić pracownika. Gdy pracownik pracuje na czarno u klientów pracodawcy, ten może zwolnić go w trybie natychmiastowym.

Czy osoby pracujące na czarno mają prawo domagać się swojego wynagrodzenia?

Nie. Osoby pracujące na czarno nie mają prawa do wynagrodzenia za wykonywaną pracę. Nie zdziała zatem nic na drodze sądowej.

Co się stanie, kiedy osobie pracującej na czarno przydarzy się wypadek?

Kiedy zarejestrowana sprzątaczka spadnie z drabiny i odniesie obrażenia, zastosowanie znajdzie ustawowe ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków (gesetzliche Unfallversicherung).

W przypadku sprzątaczek niezarejestrowanych z pomocą nie przyjdzie ani ustawowe ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków, ani ubezpieczenie zdrowotne (Krankenverischerung). Kobieta musi pokryć koszty leczenia z własnej kieszeni. W takim przypadku osoba poszkodowana ma jedynie możliwość pozwać zleceniodawcę o odszkodowanie w ramach prawa cywilnego.

Źle wykonana praca

Osoby pracujące na czarno nie odpowiadają za źle wykonaną pracę. Zleceniodawca nie może od nich wymagać poprawy wykonanej usługi lub zwrotu pieniędzy. Należy również pamiętać, że wszystkie zawarte umowy pomiędzy zleceniodawcą a zleceniobiorcą pracującym na czarno są nieważne.

Czy praca na czarno w ogóle się opłaca?

Nie, ponieważ niezarejestrowany pracownik nie odnosi żadnych korzyści podatkowych, nie może od podatku niczego odliczyć, a jeżeli zostanie złapany – grożą mu wysokie kary.

Jak zaoszczędzić, korzystając z pomocy sprzątającej?

Zatrudniając legalnie pomoc sprzątającą, można odliczyć od podatku nawet 20 procent poniesionych kosztów – maksymalnie 510 euro rocznie.

Dla przykładu: Płacisz sprzątaczce 200 euro miesięcznie, twoje wydatki wynoszą 28,88 euro. Urząd Skarbowy zwraca 42,50 euro.