Dodaj tu swój tekst nagłówka

Zamykają wielkie centrum Zalando w Niemczech. Pracę straci około 2700 osób, w tym setki Polaków

zwolnienie
Foto: Magnific
Koniec działalności dużego centrum logistycznego Zalando w Erfurcie oznacza dla wielu pracowników konieczność rozpoczęcia życia zawodowego od nowa. Zakład, który przez lata był jednym z ważniejszych pracodawców w Turyngii, zostanie zamknięty pod koniec września 2026 roku.

Decyzja dotyczy około 2700 pracowników. Według szacunków rady zakładowej wśród nich jest około 500 Polaków. Dla wielu z nich nie była to praca na kilka miesięcy. Część spędziła w zakładzie kilkanaście lat, założyła w Niemczech rodziny, kupiła mieszkania lub domy i planowała tam swoją przyszłość.

„Zero reakcji, siedzieli i patrzyli przed siebie”

Informację o zamknięciu centrum pracownicy usłyszeli w styczniu. Spotkanie odbywało się w dużej sali, a przemówienia zarządu tłumaczono na kilka języków.

Reklama

Katarzyna Mentel, która w zakładzie była sanitariuszką, obserwowała reakcje pracowników.

– Zero reakcji, siedzieli i patrzyli przed siebie. Pomyślałam: czy te słuchawki nie działają, czy nikt tego nie tłumaczy? – wspomina w rozmowie z Deutsche Welle.

Dopiero po chwili zaczęły pojawiać się pytania o to, co dokładnie powiedział zarząd. Później przyszły niedowierzanie, złość i łzy.

Pracownicy dowiedzieli się, że centrum logistyczne w Erfurcie zakończy działalność z końcem września 2026 roku.

Dla wielu Polaków Zalando było początkiem życia w Niemczech

Centrum działało w Erfurcie od 2012 roku. Zatrudniało ludzi z ponad 70 krajów, a około 60 proc. załogi nie miało niemieckiego obywatelstwa.

Polacy stanowili jedną z największych grup narodowościowych.

Dla wielu osób praca w Zalando była jedną z najłatwiejszych możliwości wejścia na niemiecki rynek pracy. Niektórzy przyjeżdżali z założeniem, że zostaną na kilka lat. Ostatecznie zostawali znacznie dłużej.

W zakładzie pracowały całe rodziny. Małżeństwa, rodzeństwa, rodzice i dorosłe dzieci często byli zatrudnieni u tego samego pracodawcy.

– Ludzie zakładali tu rodziny, brali kredyty na mieszkania. Wiązali przyszłość z tym miastem – mówi Dorian Krzysztoń, pracownik Zalando od 2015 roku i członek rady zakładowej.

„My się możemy tu zestarzeć”

Jedną z osób, które szczególnie mocno związały swoją przyszłość z zakładem, jest Katarzyna Mentel.

Do Niemiec przyjechała 20 lat temu. W Zalando zaczynała od pracy magazynowej. Później została mentorką nowych pracowników, a następnie sanitariuszką zakładową odpowiedzialną za bezpieczeństwo i pierwszą pomoc.

Firma finansowała jej szkolenia i kolejne kursy zawodowe.

Jak wspomina, podczas jednej z rozmów usłyszała od przełożonej:

– Katarzyna, my się możemy tu zestarzeć.

Przez lata nic nie wskazywało na to, że będzie inaczej.

Mentel kupiła w Niemczech dom i planowała jeszcze przez około 20 lat pracować w tym samym miejscu.

– Nie po to 20 lat temu podejmowałam tak trudne decyzje, żeby teraz wracać do Polski. To byłby dla mnie krok wstecz – mówi.

Dlaczego Zalando zamyka centrum w Erfurcie?

Firma tłumaczy decyzję reorganizacją swojej europejskiej sieci logistycznej.

Według Zalando przedsiębiorstwo dysponuje obecnie większymi możliwościami logistycznymi, niż faktycznie potrzebuje. Taka nadwyżka mocy utrudnia efektywne wykorzystanie całej infrastruktury.

Firma uznała, że problemu nie rozwiązałoby ani zmniejszenie skali działalności centrum w Erfurcie, ani jego modernizacja.

Dla pracowników argument o „nadwyżce mocy operacyjnych” jest jednak trudny do zaakceptowania. Jeszcze niedawno część z nich brała udział w szkoleniach, awansowała i planowała dalszy rozwój zawodowy w firmie.

Rada zakładowa walczyła o warunki odejścia

Przez wiele miesięcy rada zakładowa negocjowała z pracodawcą warunki zakończenia działalności centrum.

Przedstawiciele pracowników chcieli utworzenia spółki transferowej. Jej zadaniem miało być pomaganie zwalnianym osobom w zdobyciu nowych kwalifikacji i znalezieniu zatrudnienia.

Zalando nie zgodziło się na takie rozwiązanie.

Ostatecznie wynegocjowano plan socjalny. Obejmuje on między innymi odprawy oraz dodatkowe świadczenia dla rodzin i osób z niepełnosprawnościami.

– Gdyby nie było rady zakładowej, każdy poszedłby z niczym – uważa Dorian Krzysztoń.

Związek zawodowy Verdi ocenia brak spółki transferowej krytycznie. Diana Lehmann z Verdi zwraca uwagę, że zamknięcie szczególnie mocno dotyka pracowników migracyjnych, samotnych rodziców oraz osoby z niepełnosprawnościami.

Jednocześnie 109 pracowników skierowało sprawy do sądu pracy, kwestionując skuteczność wypowiedzeń.

Pracownicy muszą zdecydować: zostać w Niemczech czy wrócić do Polski

Zamknięcie centrum oznacza dla pracowników konieczność podjęcia bardzo różnych decyzji.

Dariusz Rempała, który pracował w Erfurcie razem z żoną, zdecydował się na relokację do nowego centrum logistycznego w Giessen. Najważniejsza była dla niego możliwość zachowania stabilnego zatrudnienia i dochodu.

Dorian Krzysztoń z żoną wybrali inną drogę. Planują rozpocząć kolejny etap życia we Wrocławiu.

Nie wszyscy podjęli już decyzję.

48-letni Miłosz Cebulski nie wyklucza żadnego scenariusza. Jednym z jego planów jest nauka języka niemieckiego.

– Nic nie wykluczam. Chciałbym wreszcie zrobić kurs niemieckiego – mówi.

Część młodszych pracowników chce pozostać w Niemczech i szukać pracy w innych miastach. Niektórzy przeprowadzają się do Hamburga lub innych dużych ośrodków.

Wśród pracowników po pięćdziesiątce częściej pojawia się natomiast pomysł powrotu do Polski.

Po zamknięciu Zalando zmienił się również lokalny rynek mieszkaniowy

Skutki decyzji Zalando są widoczne nie tylko wśród pracowników.

Sylwia Eger z inicjatywy Aktywny Erfurt i członkini rady ds. cudzoziemców w Erfurcie zauważa, że po ogłoszeniu zamknięcia centrum zwiększył się odpływ mieszkańców.

Szczególnie dużo osób miało opuszczać miasto przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego. Część pracowników wracała do Polski.

Zmieniła się również sytuacja na rynku mieszkaniowym. Lokale, o które wcześniej rywalizowało wielu zainteresowanych, zaczęły częściej pojawiać się ponownie w ofertach.

Niemiecki język nagle stał się dużym problemem

Przez lata wielu pracowników Zalando mogło wykonywać swoje obowiązki bez swobodnej znajomości niemieckiego.

Firma korzystała z tłumaczeń, organizowała komunikację w kilku językach, a nowym pracownikom pomagali mentorzy i współpracownicy.

Dorian Krzysztoń przyznaje, że przez lata język niemiecki nie był w zakładzie niezbędny.

Po zamknięciu centrum sytuacja się zmieniła.

– Można dobrze pracować bez perfekcyjnego niemieckiego, ale kiedy przychodzi kontakt z urzędem pracy albo trzeba pójść na rozmowę kwalifikacyjną, język staje się bardzo ważny – mówi.

Zdaniem Sylwii Eger największe możliwości znalezienia nowego zatrudnienia będą miały osoby, które mają dodatkowe kwalifikacje, są gotowe się przekwalifikować albo znają niemiecki i chcą dalej się go uczyć.

Zamknięcie Zalando to problem nie tylko jednego zakładu

Verdi uważa, że sytuacja w Erfurcie pokazuje szersze problemy niemieckiego rynku pracy. W branży handlu internetowego i logistyki pracownicy migracyjni często stanowią znaczną część załogi.

Jednocześnie niemieckie przedsiębiorstwa przechodzą restrukturyzacje, a niektóre ograniczają zatrudnienie.

Turyngia sama zmaga się natomiast z niedoborem pracowników. Prognozy przygotowane dla władz landu wskazują, że do 2035 roku na regionalnym rynku pracy może być dostępnych około 140 tys. pracowników mniej niż obecnie.

Dla zwalnianych pracowników Zalando oznacza to jednak przede wszystkim konieczność znalezienia odpowiedzi na pytanie, co dalej.

Pod koniec września pięć dużych hal centrum logistycznego w Erfurcie przestanie działać. Część pracowników przeniesie się do innych zakładów, część poszuka zatrudnienia w regionie, inni wyjadą do innych niemieckich miast albo wrócą do Polski.

Dla wielu osób będzie to koniec miejsca pracy, które przez lata było czymś znacznie więcej niż tylko źródłem dochodu.

Źródło: interia

Foto: Magnific

Reklama
copywriting, po niemiecku, niemcy
Udostępnij:
Zmodyfikowano: 23 września, 2026

Czy wobec trwającej epidemii niemiecki Finanzamt zmienił terminy dotyczące rozliczenia podatku z Niemiec? Na to i inne pytania związane z podatkami w Niemczech odpowiada Piotr Wietrzykowski z firmy Intertax24.

Czy do złożenia wniosku o Kindergeld jest potrzebny niemiecki numer PESEL? Dlaczego niektóre dokumenty dołączane

Przy okazji pytania nadesłanego przez Pana Adriana wyjaśniamy różnicę między niemieckim Steuernummer oraz Identifikationsnummer, radzimy

Zobacz również

Porady

Dekra i TÜV planują zwiększyć opłaty za teoretyczny i praktyczny egzamin na prawo jazdy. Całkiem możliwe, że

Zobacz jeszcze to!
Reklama