Reklama

System opieki zdrowotnej w Niemczech

Niemcy to kraj słynący z porządku i punktualności, gdzie w każdej dziedzinie dąży się do perfekcji. Tak właśnie dzieje się ze służbą zdrowia nad Renem, która cieszy się tu już ponadstuletnim doświadczeniem, a RFN należy do krajów, w których system zdrowotny jest najlepiej rozwinięty i cieszy się na całym świecie znakomitą reputacją.

Odpowiedzialnością i kompetencjami w RFN dzielą się landy i władze federalne. Płatnikiem kluczowym są kasy chorych, zaś najważniejszy głos w negocjacjach mają profesjonaliści medyczni. Tak więc głównym płatnikiem w systemie są autonomiczne kasy chorych, dzielące się na regionalne, zakładowe i branżowe, i z zasady działają one na warunkach niekomercyjnych. W 2004 r. 292 kasy zrzeszały aż 72 mln członków. Równolegle do kas niekomercyjnych istnieją prywatne instytucje ubezpieczeniowe, których jest około 50, a których członkami jest aż 7 mln ubezpieczonych. Branżowe kasy ubezpieczeniowe zrzeszają zazwyczaj rolników (kas tego typu jest 14), górników (1 kasa) oraz marynarzy (1 kasa), a także inne grupy branżowe.

Powszechny system ubezpieczeń zdrowotnych w Niemczech

W Niemczech Powszechny System Ubezpieczeń Zdrowotnych obejmuje 88 proc. ludności i dostarcza ponad połowę środków przeznaczanych na zdrowie (w 2002 r. było to 57 proc.).
Inni płatnicy to: kasy ubezpieczenia rentowego i wypadkowego (po 1,7 proc.), kasy ubezpieczenia długoterminowego (7 proc.) i budżet państwa (7,8 proc.). Tak więc w skrócie źródła publiczne pokrywają trzy czwarte wydatków na ochronę zdrowia. Kasy pobierają składki od swoich członków oraz ustalają ich wysokość. To właśnie kasy negocjują z dostawcami świadczeń ceny, rodzaj i strukturę usług. Pokrywają wszystkie wydatki na rzecz ubezpieczonych, łącznie z kosztami sprzętu medycznego i pensjami lekarzy. System usług refundowanych przez kasy jest regulowany przez prawo i negocjowany z lekarzami, których organizacje zawierają kontrakty zbiorowe z kasami danego regionu na świadczenia ambulatoryjne. Szpitale zawierają kontrakty indywidualne. Opłatami za usługi ambulatoryjne dzielą się kasy z ubezpieczonymi. Współpłacenie przez pacjenta ma w Niemczech długą tradycję. Przykładowo w 2004 r. należało zapłacić np. 5–10 euro za usługę ambulatoryjną, 10 euro za jeden dzień pobytu w szpitalu (maksymalnie za 28 dni), normą jest również współpłacenie za leki. Są jednak wyjątki i całe grupy zwolnione od opłat. Ulgi te dotyczą osób ubogich i dotkniętych poważnymi problemami zdrowotnymi. Z opłat zwolnione są również dzieci do lat 18 i kobiety ciężarne. Współpłacenie nie dotyczy lub jest ograniczone w stosunku do chorego, którego wydatki na zdrowie przekraczają 1 proc. jego rocznych dochodów. Tak więc mniej więcej połowa członków ustawowych kas chorych jest zupełnie lub częściowo zwolniona z opłacania składek.

Refundacja leków

Według badań z 2004 r. roczne koszty leków przypadających na jednego ubezpieczonego wyniosły około 363 euro. Podział wydatków między pacjenta a kasę chorych wyglądał następująco: 25 euro płacił pacjent, zaś 292 euro dopłacała kasa, pozostałe 46 euro to średnia opłata aptek na rzecz kas chorych. Zasadniczą różnicą między refundacją w Polsce i Niemczech jest fakt, że w Niemczech nie istnieje pozytywna lista leków refundowanych, tak jak to jest w Polsce. Wyłączone z refundacji są leki na choroby pospolite (grypa, zaparcia), preparaty wspomagające i środki homeopatyczne.
Ubezpieczeni w Niemczech są uprawnieni do refundacji sprzętu medycznego niezbędnego do funkcjonowania w społeczeństwie, m.in. różnego typu protezy, okulary, wózki inwalidzkie, respiratory. Informacje o sprzęcie refundowanym możemy znaleźć w katalogach pomocniczego sprzętu medycznego; refundacja może być całkowita lub częściowa, szczegóły są publikowane przez organizacje kas chorych. Jeśli chodzi o sprzęt medyczny, to Niemcy mogą się pochwalić posiadaniem nawet najbardziej zaawansowanych technologii. Jest to możliwe dzięki temu, iż zaawansowane technologie w szpitalach są wprowadzane jako inwestycje publiczne lub w wyniku negocjacji z kasami. Od 2004 r. użycie najnowocześniejszego sprzętu w szpitalach koordynuje specjalna instytucja, która włącza kolejne technologie do pakietu objętego refundacją. System ten jest bardzo kuszący dla płatnika i pozwala mieć poczucie bezpieczeństwa pod względem zdrowotnym.

Wyjeżdżamy do Niemiec. Potrzebne jest nam ubezpieczenie?

Jeżeli wyjeżdżamy do Niemiec w celach turystycznych, ubezpieczanie się na terenie tego kraju jest niepotrzebne. Wystarczy, że na tydzień przed wyjazdem zgłosimy się do wojewódzkiego oddziału NFZ. Wtedy na postawie formularza E111 jesteśmy objęci ubezpieczeniem zdrowotnym i wypadkowym. Jeżeli jednak wyjeżdżamy do Niemiec w celach zarobkowych i jesteśmy świadomi tego, iż będziemy przebywać na terenie Niemiec ponad 50 dni, musimy zostać ubezpieczeni. Ubezpieczyć nas powinien pracodawca, najkorzystniej jest, jeśli pracodawca przyjmuje opcję opłacania całego pakietu socjalnego, który obejmuje ubezpieczenie nie tylko zdrowotne, ale i rentowe i wypadkowe. Dzięki temu pakietowi ubezpieczeń mamy nie tylko prawo do bezpłatnej opieki zdrowotnej, ale także do mnóstwa świadczeń socjalnych, w tym Kindergeldu. Ubezpieczenie zazwyczaj jest opłacane na zasadzie 50 na 50%, czyli połowę opłaca nam pracodawca, a drugą połowę odtrąca nam z wypłaty miesięcznej.

Mamy ubezpieczenie w Niemczech? Jakie mamy prawa?

W ramach ustawowego ubezpieczenia pacjenci otrzymują identyczne świadczenia. Niezależnie od statusu, wysokości płaconych składek bądź okresu trwania ubezpieczenia. Do tego rodzaju świadczeń uprawnieni są też członkowie ich rodziny. Świadczenia z ustawowego katalogu są dostępne dla wszystkich ubezpieczonych bez dodatkowych skierowań lekarskich czy też innych. Skierowania wymagają jedynie niektóre usługi profilaktyczne, rehabilitacyjne. Mamy prawo swobodnego wyboru kasy chorych, hamuje nas jednak regulacja mówiąca o tym, że nie możemy zmieniać kasy częściej niż raz na półtora roku. Jako pacjenci możemy sami wybrać swojego lekarza ogólnego i specjalistę.